Gloria obłoków

Tekst, muzyka, aranżacja, śpiew: Ryszard Matusiewicz

 

Dzień zwyczajny nam znowu dziś nastał
W starym palcie się snuje po mieście
Wóz przejeżdża i ludzie gdzieś śpieszą
Nieśpiesznie
Czyjaś twarz w okna ciemnej pamięci
Dym z komina i niebo codzienne
Cóż im niebo, gdy troską przygięci,
Wpatrzeni w ziemię…

A nad tą ziemią
Jak sięgnąć wzrokiem
Wiry, warkocze,
Światła migoty
Splątane pasma
Ucieczki, wzloty
Wielkie tęsknoty
Poryw, a potem
Wieczorny spokój,
Gloria obłoków!

In excelsis, a smętek na ziemi
I dlatego Bóg, który stwarza
Radość, barwy, i światła, i cienie –
Posłał malarza,
Aby ludziom, jak inni prorocy
Na zatratę, na znój przeznaczeni,
Wznosił głowy i otwierał oczy
W okręgu ziemi –

A nad tą ziemią
Jak sięgnąć wzrokiem…

Wypełniwszy swe płótna jak trzeba,
Znalazł Malarz schronienie ostatnie
Gdzie za miastem skraj pola dotyka
Do nieba
I pobiegły dni z cichym szelestem
Nurtu rzeki i krwi w żyłach naszych
On był chwilę, jak ja chwilę jestem
Lecz wrócą czasem

Ponad tę ziemię,
Jak sięgnąć wzrokiem…

 

*** Pobierz nagranie ***

2 Replies to “Gloria obłoków”

  1. No i spróbuj odstawić sztalugi, tubki farb i pędzle gdzieś w kąt po takiej piosence! Biorę płótno i zabieram się za malowanie a raczej za “pacykowanie”.

    1. Nie wolno nic odstawiać! Nigdy! Trzeba malować do ostatniej resztki farby. A za “pacykowanie” chciałem się nawet osobiście obrazić 🙂 Znakomite są Pani obrazy, Pani Olgo, i coraz lepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *